Nikola Tesla

Tesla w epksperymencie Filadelfia

el-small

Tesla w eksperymentach Filadelfia i Feniks

Opublikowano: 27.12.2017 | www.teslalab.eu

 

Zapewne warto sobie zadać pytanie, jak duży był udział Nikola Tesli w eksperymentach Filadelfia i Feniks. Ciekawostką jest, że Tesla sabotował swój projekt i sam eksperyment. Dlaczego to zrobił? Co nim kierowało? Jakie były jego motywy? W tej publikacji analizujemy wybrane części wywiadu z

 

Alfredem „Alem” Bielekiem, naukowcem doktoryzowanym na Harvardzie, uczestnikiem tajnych wojskowych projektów, m.in. Filadelfia.

 

Znajdziemy w nim większość odpowiedzi a sam materiał wymaga głębszej refleksji. Warto tutaj zestawić też ze sobą kilka faktów. Zastanawiające jest to, że Nikola nigdy wcześniej tego nie robił, ba.., często rezygnował z profitów lub nawet dokładał do badań!

 

fotolink1

 

Warto sobie wyjaśnić, na czym polegał eksperyment „Filadelfia”i jaki był udział Ala w tym eksperymencie?

 

Eksperyment „Filadelfia” był projektem marynarki US NAVY. Jego geneza sięgała roku 1931. Początkowo eksperyment był prowadzony w Chicago potem, od roku 1934 przeniesiono go do Instytutu Badań Zaawansowanych w Princeton, New Jersey. Już w 1940 przeprowadzono udany test, który udowodnił, że mogli uczynić okręt niewidzialnym …


Tym okrętem była Tęcza 1, a sam projekt oznaczono kryptonimem tęcza - „projekt Tęcza”.


W marcu 1942 Nikola Tesla, będący dyrektorem od 1934, miał przeprowadzić test niewidzialności na pancerniku. Tesla jednak umyślnie dokonał w nim sabotażu. Jakie pobudki nim kierowały?Alfred Bielek twierdzi w swoim wywiadzie, że nie chciał być odpowiedzialny za straty w ludziach.


Nikola Tesla wiedział, że tak ekstremalne natężenie pola elektromagnetycznego, angażowane do wytworzenia efektu niewidzialności, będzie szkodliwe.


Ostrzegał, że generowanie tak dużej ilości energii może przynieść nieoczekiwane skutki.


Kierownictwo przejął więc von Neumann i w 1943, po wielu przygotowaniach trwających roku 1942 do połowy 1943, przeprowadzili pierwszy udany test. Było to 22 lipca 1943, już po śmierci Nikoli Tesli. Okręt stał się niewidoczny dla radaru, oka i kamery. Mieli Oni jednak duże problemy z załogą.

 


Marynarze czuli się źle, byli chorzy i trzeba było ich zabrać do szpitala zaraz po tym, jak okręt powrócił do doku.

Ostateczny test odbył się 12 sierpnia 1943 i był całkowitą katastrofą. Okręt nie tylko zniknął ale pozostawał też w nad przestrzeni, przez około 4 godziny. Po powrocie brakowało niektórych członków załogi, marynarze płonęli a na pokładzie było istne szaleństwo.


Projekt przerwano w 1943, z powodu bardzo złych i katastrofalnych wyników...

W 1947 wznowiono go z inicjatywy marynarki, dr von Neumann został poproszony o przyjrzenie się temu i podjęcie próby ustalenia, co właściwie poszło źle i czy cokolwiek da się uratować. Podobno ustalił, co poszło nie tak, Dlatego też zdecydowano się na kolejny test. Końcowy test przeprowadzono, jako zupełnie nowy już projekt. Uzyskali pełną niewidzialność, radarową i optyczną. Projekt został przemianowany na „projekt Feniks”.Sa projekt stał się genezą


- projektu kontroli umysłu

  • - projektu niewidzialności,

  • - podróży w czasie, systemów podróży w czasie oraz tuneli czasu.

 

Gdzie znajdował się „Eldridge” przez blisko 4 godz?

Alfred Bielek twierdzi, że hiperprzestrzeń jak ją nazywa, nie znajduje się na Ziemi a stan w którym przebywał okręt nazywa bliżej nieokreślonym, wspomina:


- A Duncan i ja obsługiwaliśmy sprzęt na pokładzie „Eldridge”. Kiedy zobaczyliśmy, że całkowicie wymknął się spod kontroli, nie mogliśmy go wyłączyć, wyskoczyliśmy za burtę i wylądowaliśmy w roku 1983, w projekcie „Feniks”, spędziliśmy tam około pół dnia i zostaliśmy wysłani z powrotem na „Eldridge”, żeby strzaskać sprzęt i cofnąć okręt do 1943. Kiedy wyłaniał się z pól i z mgły, a sprzęt wygasał, ponieważ wystarczająco dużo zostało zniszczone i nic już nie mogło pracować, kiedy pola zaczęły zanikać, znaleźliśmy rzecz jasna czterech ludzi wtopionych w stal, będąc w połowie na pokładzie. Piąty miał dłoń w stalowej grodzi, odkryliśmy też sporo innych chorych rzeczy wszędzie dookoła, ludzie biegali całkowicie postradawszy zmysły, oszaleli, niektórzy faceci płonęli, inni pojawiali się i znikali – i była to totalna katastrofa. Duncan rzucił na to okiem i wyskoczył za burtę, trafił do roku 1983, jak później się okazało i było to zanim pola całkowicie zanikły, wciąż mógł wrócić. Prawdziwy powód, dla którego zdezerterował ze statku, nazwijmy to w ten sposób i powrócił do przyszłości – bez obrazy dla filmu – stanowi przedmiot dyskusji od jakichś sześciu lat, odkąd uświadomiliśmy sobie zakleszczone projekty, właściwie od około 1988 – dlaczego powrócił do 1983. Najlepsze wytłumaczenie, do jakiego byłem w stanie dojść, to fakt, że w 1943 w okresie pomiędzy pierwszym a drugim testem na „Eldridge” ówczesny Szef Operacji Morskich, którym był admirał King, wydał rozkaz, o którym dowiedziałem się w ostatnich miesiącach, na mocy którego w przypadku, gdyby drugi test zakończył się niepowodzeniem, nikt nie miał opuścić „Eldridge” żywy – innymi słowy mieli wszystkich zabić. Zostało to unieważnione przez rozkaz wyższej rangi, wydany na najwyższym szczeblu Marynarki, tj. przez Sekretarza Marynarki Wojennej, wówczas Jamesa Forrestala, który anulował rozkaz. Duncan najwyraźniej wiedział o pierwszym rozkazie i podejrzewam, że nie wiedział o drugim rozkazie – i wyskoczył przez burtę w panice, myśląc że tak czy siak już po nas, spojrzał na mnie zanim skoczył, czy ruszam za nim – ja tego nie zrobiłem, co w wielu aspektach zmieniło historię, a na pewno zmieniło nasze osobiste historie. Duncan został później odrodzony w 1951 w innym ciele i po wielu eskapadach, w jakich brał udział w wojsku i Siłach Powietrznych, po tym jak ukończył 18 lat, czyli od roku 1978… od 1968 – odszedł z Sił Powietrznych i w końcu trafił do projektu „Feniks”, w połowie lat 1970.

W swojej drugiej inkarnacji, jako Duncan – pod tym samym nazwiskiem, pierwszy i drugi Duncan mieli takie samo nazwisko: Alexander Duncan Cameron Junior, jakie nadał mu ojciec, a drugie imię było – jak powiedział swojej piątej żonie, która była matką Duncana – ku pamięci jego syna, który miał zginąć na II wojnie światowej.


Wszystkie te inkarnację, były przeprowadzone przez maszynę, przy użyciu technologii...

 

dalej wspomina:

Przez obcych, współpracujących z rządem, w ramach projektu „Feniks”.

     

    Czym jest technologia „niewidzialności”?

     

    Alfred Bielek opowiada:

- Technologia, obejmuje nie tylko specjalne poszycia umieszczane na niewidzialnych myśliwcach i niewidzialnych bombowcach, ale również technologię pełnej niewidzialności, która znajduje się w bombowcach B-1, od wielu lat, B-2, w każdym myśliwcu floty Marynarki Wojennej, w każdym myśliwcu izraelskim, w różnych innych maszynach Sił Powietrznych, na wszystkich superlotniskowcach… I technologia ta jest obecnie zminiaturyzowana do rozmiarów przenośnych, gdzie niewidzialnym można uczynić człowieka. Tak więc to przeszło już przez wiele generacji udoskonalania i zmniejszania rozmiarów sprzętu, co oznacza dwie rzeczy: po pierwsze, wielkogabarytowa technologia stała się przestarzała i dziś przy pomocy bardzo małej aparatury można robić rzeczy, które kiedyś wymagały masywnego sprzętu, po drugie, zmodyfikowali sprzęt do tego stopnia, że obecnie możliwe jest uczynienie go przenośnym – a jednocześnie nadal w pełni efektywnym. Jakie mechanizmy są teraz stosowane, nie wiem, nie wiem czy przypomina to oryginalne procedury, czy nie, ale to im działa – w rzeczy samej dostępne jest nawet słynne zdjęcie prezydenta Busha i agenta Secret Service wędkujących (gdzieś tam) wśród fal, a pomiędzy nimi dwoma widnieje wędka łowiąca ryby, której nikt nie trzyma – trzymają ją dość niewidzialne ręce. Jest to raczej słynne zdjęcie – i to na nim jest. Zostało ono opublikowane w kilku gazetach i po prostu pokazuje, że władze mają raczej niezłą kontrolę nad rzeczami tego typu. Istnieją inne opowieści – nie oparte na domysłach, ale prawdziwe… Tak, to jest to słynne zdjęcie.


fotolink2

 

Widzimy prezydenta po prawej, w jego różowej koszuli i człowieka z Secret Service

po lewej


fotolink3

 

Wędka wisi zupełnie samodzielnie ponad falami. Jeżeli przyjrzeć się bliżej, na dole w wodzie są ślady wokół niewidzialnych stóp, dokładnie między nimi dwoma.

 

fotolink4


Istnieje więcej relacji o takim zjawisku. Jedną z nich jest relacja o znikającej flocie. Obserwacja dokonana była z pokładu prywatnego samolotu, lecącego nad Pacyfikiem. Zdarzyło mu się przelatywać w tamtym rejonie. Flota zniknęła, po czym pojawiła się następnego dnia parę tysięcy mil dalej, płynąc zupełnie normalnie, co wyglądało jak gdyby nic się nie wydarzyło, po prostu zmieniła położenie. Całkowicie zniknęli ze wszystkich radarów, byli niewidoczni. Przebywali w międzyczasie, dla naszego czasu po prostu nie istnieli, przez pewien okres czasu...


„Końcowe odliczanie” to film który daje nam pojęcie o tym, w Polsce znany jest pod tytułem „Jeszcze raz Pearl Harbor”. Powiedzieli po prostu, że to była trąba powietrzna, cyklon, o określonej charakterystyce modyfikującej czas, która przesunęła okręt w czasie wstecz do ataku na Pearl Harbor.

 

Film „Końcowe odliczanie”jest rzekomo fikcyjny. Przedstawiono w nim hipotezę, że był to wybryk natury ale tu trzeba zadać sobie pytanie, czy Natura angażuje się w wybryki tego rodzaju? Z tego co mnie jest wiadome, nie.

 

    Alfred Bielek opowiada:

- Ja miałem informację, że odbyła się prawdziwa próba, mieli na pokładzie sprzęt, to było na „Nimitzu”, który jako pierwszy został tak wyposażony i cofnęli się do przeszłości na mocy jednoznacznych rozkazów, do dnia przed Pearl Harbor, z intencją, ktokolwiek wydał te rozkazy, żeby lotnictwo z „Nimitza” unicestwiło nacierającą japońską flotę przed atakiem i zapobiegło atakowi, tym samym zmieniając historię. Jak pokazano to w filmie, jeden z przebywających tam cywilnych obserwatorów wykłócał się z kapitanem i mówił „Czy chce pan bawić się w Boga i zmienić całą historię?” Mówił: „Jeżeli tak, nie wie pan, ilu ludzi będzie żyło, którzy inaczej mogliby zginąć podczas ataku – i może pan zmienić całą strukturę, jaka była, naszej historii – i potencjalny wynik wojny.” W każdym razie, jak przedstawiono to w filmie, kapitan rozpoczął atak, ale potem – na filmie – fenomen naturalny nadciągnął nad nich i atak odwołano. W rzeczywistości, jak rozumiem, kapitan się przestraszył i odwołał atak, ściągnął samoloty, a potem zawrócił okręt do bieżącego czasu.

 

Wojna była bardzo sprytną grą między dwoma supermocarstwami. Chodziło o to żeby wessać horrendalne ilości funduszy do tych „czarnych projektów” – była to też sprytna zasłona dla zakulisowych transferów technologicznych.

 

    Alfred Bielek opowiada:

Jeżeli chodzi o II wojnę światową, to powiedziałbym że tak, było mnóstwo potajemnych transferów technologii, nie tylko przed wojną, ale podczas wojny, przed wojną to nie było potajemne, podczas wojny było potajemne, a po wojnie oczywiście przejęliśmy wszystko, ponieważ nazistowskie Niemcy się poddały, to znaczy nazistowska grupa poddała Niemcy – nie poddali się całkowicie. Naziści nigdy się nie poddali. Co stanowi jedną z najlepiej strzeżonych tajemnic historii. Oni tylko opuścili Niemcy i przenieśli się na Antarktydę – i wzięli ze sobą wszystkie najlepsze projekty i maszyny. Ale jeżeli chodzi o niejawny transfer technologii, istnieje bardzo wiele dowodów, że trwał ciągły potajemny transfer personelu, mój ojciec brał niekiedy udział w tym przerzucaniu ludzi z Niemiec do USA przed II wojną światową oraz w jej początkowej fazie, a razem z tym pewnych technologii, ponieważ Niemcy skonstruowali własną maszynę czasu w 1945, my wynaleźliśmy jej ekwiwalent w ramach eksperymentu „Filadelfia” w 1943, a właściwą w 1944, późnym…

 

Niemiecki projekt kontroli umysłu, kontynuowany w USA.

 

    Alfred Bielek opowiada:

  • - W początkowych pracach z tego, jakie prowadzili Niemcy, stosowano techniki dźwiękowe, które wywoływały efekt pół-hipnotyczny na osobach, grupach członków SS, których poddawano indoktrynacji, dzięki czemu indoktrynacja była bardziej efektywna. Ten sprzęt po zakończeniu II wojny światowej został przechwycony przez tzw. „Lotne drużyny Bucka Rogersa”, które krążyły wzdłuż i wszerz Rosji i Niemiec w poszukiwaniu nowych technologii, rzeczy które chcieli zabrać do domu, do Stanów Zjednoczonych. Całkiem niezależnie od tamtych 30 wagonów pełnych patentów i dokumentacji, które przywieziono do USA, znajdowali różnorodne ciekawe egzemplarze sprzętu, a jednym z nich był ten sprzęt do indoktrynacji, który wylądował w Los Angeles, trafił do korporacji w celu replikacji elektroniki, a głośniki, które były bardzo wyspecjalizowane, wylądowały w celu skopiowania. (Wiem to od przyjaciela, który był wówczas w pewnym stopniu zaangażowany w projekt). Kiedy już przeanalizowali, co to za konstrukcja, jak to działa i jak wpływa na ludzką głowę, sprzęt został skopiowany, skierowany do produkcji i nikt nie wie, dokąd trafił. Ale użyto tego rzecz jasna w USA; gdzie dokładnie, jest w tym momencie niewiadomą. Były też inne wątki. Japończycy również prowadzili własny program, stosując zupełnie inne podejście, używali energii mikrofalowej, specjalnej techniki oddziaływania na głowę, nie wiem, ile mieli w tym sukcesów, ale po zakończeniu wojny projekt został przejęty przez USA i słuch całkowicie o nim zaginął, kompletna cisza. Ich prace były kontynuowane generalnie w Narodowym Laboratorium Brookhaven, począwszy od ok. 1947 r. A tam mieli już na miejscu, po przeszmuglowaniu ich przez ocean z Niemiec, znaczną liczbę niemieckich naukowców pochodzenia żydowskiego, którzy brali udział w projektach kontroli umysłu i oraz innych, podjęli pracę w Brookhaven, które było laboratorium państwowym, pracę nad rozwijaniem technik kontroli umysłu. A ponieważ Brookhaven to laboratorium państwowe, utrzymywane z pieniędzy podatników, funduszy federalnych, w związku z tym muszą co miesiąc zdawać raport z tego, co robią, o wszystkich trwających projektach, ogólny raport z postępów lub ich braku, wszystkiego. I to trwało tak przez jakieś 20 lat. A potem, po w przybliżeniu 20 latach lub coś koło tego, ktoś w Kongresie w końcu zaczął czytać te raporty, zamiast tylko je gdzieś upychać. Zaczęli je czytać i dowiedzieli się o „kontroli umysłu”. W tym momencie ktoś w Kongresie wybałuszył oczy: „Kontrola umysłu?! Jeśli konstruują takie rzeczy, mogliby użyć tego na nas. Zakończyć projekt!” Projekt został przerwany, a naukowców wyrzucono z Brookhaven. I rzecz jasna szukali nowego domu dla kontynuacji swych badań. Znaleźli go, niedaleko od Brookhaven, położonego na wschodniej połowie Long Island, dalej na wschód, do miejsca zwanego rejonem Montauk, gdzie znajdowała się wojskowa baza nosząca nazwę „Fort Hero”, będąca w użytku, była to wtedy baza armii i sił powietrznych, należąca do armii część bazy była tam już przed pierwszą wojną światową, marynarka miała tam schrony dla łodzi podwodnych ale siły powietrzne wprowadziły się we wczesnych latach 1960. Wówczas baza została opuszczona, sklasyfikowana jako zbędna nieruchomość przez Główną Służbę Administracyjną, a ta grupa, która już tam była, została.

al

Myślę, że większość z Was po przeczytaniu tego artykułu zrozumie jakie pobudki kierowały Teslą i co spowodowało, że sabotował swój projekt. Ja jestem osobiście bardzo wdzięczny Alfredowi Bielekowi za to, że rzucił trochę światła na tą sprawę i opowiedział o kulisach tego projektu. Gorąco polecam pełny wywiad. Al jest człowiekiem bardzo wiarygodnym ponieważ nie ma już praktycznie nic do stracenia. Rozumie problemy o których opowada z wielka pasją i przekonaniem. Chce pokazać prawdę i na pewno wie o czym mówi.

.

 

STORE: LAB ONE - N°1 in Wellness

 

lab one

 

 

 

 

 

 

 

bitbay

Download

Documentations

 

downloadTESLA pages 1-249   

 

downloadTESLA pages 250-290     

 

downloadNikola Tesla Part 03 of 03     

 

 

Download adobe reader to view any PDF files (FREE).

Contacts

Your Name:
Your E-mail:
Your City:
Your Message:
Send Clear

POLANDCountry:
MazowieckiState:
WarszawaCity:
info@teslalab.euEmail:

Informacje dodatkowe: Z przyjemnością odpowiemy na Wasze pytania. Prosimy o przesyłanie Waszych opinii oraz projektów dla NT Institute. Odpowiemy na wszystkie listy.